• Człowiek z wizją

    André Citroën był postacią nietuzinkową. Założyciel marki nie zamierzał podążać ścieżką obraną przez innych europejskich przemysłowców z tej epoki. Sięgał po innowacyjne rozwiązania i nie bał się podejmować nowych projektów, zmieniając oblicze motoryzacji w rodzimej Francji i całej Europie.

    Binokle, starannie przystrzyżony wąs i pogodna, okrągła twarz poczciwego księgowego – wygląd André mógł wprowadzać w błąd. Za tą niepozorną aparycją kryła się bowiem bogata osobowość i wizjonerski umysł.

    Pierwszy dowód tej odwagi w działaniu dał w 1900 r. w Głownie, kiedy to bez wahania odkupił patent na konstrukcję zębatek o daszkowej konstrukcji. Uruchomienie ich produkcji we Francji przyniosło mu pozycję i majątek. W pierwszych miesiącach I wojny światowej Citroën nie zawahał się przed napisaniem listu z poradami do ministerstwa wojny – kapitanowie rezerwy zwykle nie ośmielają się podpowiadać niczego generałom. Jednak głos André nie tylko został wysłuchany, ale armia powierzyła mu realizację jego planu i wyłożyła na to pieniądze.CZYTAJ WIĘCEJ

  • Warszawski początek

    Marka Citroën ma już 100 lat! Założył ją André Citroën w 1919 r. Ta historia zaczyna się jednak wiele wcześniej w… Warszawie. Stamtąd bowiem pochodziła mama André.

     

    Levi Citroen (jeszcze bez „ë” w nazwisku), pochodzący z Holandii kupiec i bankier, przyjechał do Warszawy na początku 1870 r. Oficjalnym celem tej wyprawy były interesy – poszukiwanie nowych rynków zbytu dla posiadanych kruszców i kamieni szlachetnych. Ale Levi miał też drugi, bardziej osobisty cel – zbliżał się już do trzydziestki, był więc już najwyższy czas, by założyć rodzinę. Musiał tylko znaleźć odpowiednią partię – pannę z dobrego domu na wydaniu. Zamożny kawaler był mile widzianym gościem w domach warszawskiej elity. Podczas jednego z takich towarzyskich spotkań poznał państwa Kleinmannów. Miriam i Izaak mieli dwie córki. Jedna z nich – Masza Amalia – od razu wpadła Leviemu w oko. Jego wybranka była od niego o 6 lat młodsza i jak na owe czasy była osobą wykształconą: znała języki rosyjski, niemiecki, francuski i hebrajski.

    Levi szybko zdobył serce Maszy. Ich ślub odbył się kilka miesięcy później – 31 października – w Warszawie. Ceremonia z udziałem najbliższej rodziny odbyła się w jednym z 400 domów modlitwy, jakie istniały wówczas w naszej stolicy. Niestety, dziś nie wiadomo, w którym z nich – cała dokumentacja stanu cywilnego została spalona podczas powstania w getcie warszawskim. Na pewno nie była to Synagoga Nożyków stojąca przy placu Grzybowskim, niedaleko rodzinnego domu Kleinmannów – ta świątynia powstała bowiem w późniejszym okresie (w 1902 r.).CZYTAJ WIĘCEJ

  • Rodzina Goldfederów

    Wiosną 1900 r. André Citroën – świeżo upieczony absolwent École Polytechnique – wysiadł z pociągu na Dworcu Wiedeńskim w Warszawie. Dorożką dojechał na ulicę Królewską, a później na ulicę Zielną, gdzie spotkał się ze swoją rodziną.

     

    Matka André nie była jedynym ogniwem łączącym go z Polską. Jego najstarsza siostra Jeanne wyszła za mąż za warszawskiego bankiera Bronisława Goldfedera i zamieszkała z nim w Warszawie, na ulicy Zielnej – o kilka kroków od domu swoich dziadków. Bronisław należał do warszawskiej elity finansowej – wraz z bratem Józefem prowadził założony przez ojca Dom Bankowy Adolfa Goldfedera. Bank ten finansował wiele ważnych inwestycji w Warszawie – m.in. budowę Mareckiej Kolei Dojazdowej. Jego siostrzenicą była Krystyna Skarbek – słynna agentka alianckiego wywiadu w czasie II wojny światowej.CZYTAJ WIĘCEJ

  • Pożegnanie babci

    Choć Masza Amalia Citroen na dobre osiadła w Paryżu i chciała, by to Francja była ojczyzną dla jej dzieci, nie zerwała kontaktów z polską rodziną. Kilka razy nawet odwiedzała Warszawę.

     

    Gdy po swoim ślubie Masza i Levi opuścili Warszawę, zostawili za sobą liczną rodzinę Kleinmannów. Nie zerwali jednak kontaktów i utrzymywali z nimi stałą korespondencję. Co ciekawe, Masza Amalia listy pisała po niemiecku. Rodzina Citroenów wraz z dziećmi kilka razy przyjeżdżała do Polski, odwiedzając swoich bliskich.

    Masza Citroen po raz ostatni odwiedziła Warszawę w lipcu 1891 r. Przyjechała wówczas na pogrzeb swojej matki, babci André – Miriam Rachel Kleinman. Uroczystość odbyła się na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej.

    CZYTAJ WIĘCEJ

  • Dobre i złe lata

    Ani Amsterdam, skąd pochodziła rodzina Leviego, ani Warszawa – rodzinne miasto Maszy – nie stały się domem dla państwa Citroenów. Zamiast tego młodzi małżonkowie przenieśli się do Paryża, gdzie kilka lat później urodził się André.

    André Gustve Citroën przyszedł na świat 5 lutego 1878 r. w Paryżu. Był najmłodszym z piątki dzieci – miał dwie starsze siostry (Jeanne i Fernande) i dwóch braci (Hugo i Bernard). Levi wraz z rodziną zamieszkali przy rue Laffitte nr 44. Wiodło im się dobrze do 1884 r., kiedy to niepowodzenia w biznesie popchnęły Leviego do samobójstwa. Po jego śmierci Masza Amelia wraz z dziećmi przeniosła się do innego mieszkania przy rue La Fayette nr 62. By utrzymać rodzinę, kontynuowała interesy męża, handlując diamentami i perłami. Choć nigdy nie zapomniała o swoim polskim pochodzeniu, dzieci były wychowywane tak, by czuły się Francuzami.CZYTAJ WIĘCEJ