Ważny inwestor

Po 128 latach zaborów i 4 latach wojny w 1918 r. nasz kraj odzyskał niepodległość. Polacy zakasali rękawy i zabrali się do odbudowy państwa. Ciężką pracą budowano nowoczesny przemysł, w tym także ten motoryzacyjny. Ale nie obyłoby się to także bez wsparcia inwestorów – dlatego w 1928 r. do Warszawy przyjechał znany paryski przedsiębiorca: André Citroën.

Dla Citroëna nie była to oczywiście pierwsza wizyta w Warszawie. André dość często odwiedzał rodzinne miasto swojej matki i mieszkającą w nim rodzinę. Tym razem przybywał jednak na oficjalne zaproszenie polskiego rządu.

W Warszawie powitali go najważniejsi dostojnicy państwowi. Na cześć czcigodnego gościa odbył się raut oraz uroczysta akademia w Filharmonii Narodowej w Warszawie z udziałem prezydenta RP Ignacego Mościckiego oraz korpusu dyplomatycznego. Podczas akademii jej uczestnicy mieli m.in. okazję obejrzeć film z „Croisiere Noire”, dokumentujący Czarną Wyprawę Citroënami-Kégresse B2 10CV przez bezdroża Afryki.

Dlaczego Citroën stał się tak ważną postacią dla polskich władz? Francuski przedsiębiorca rozglądał się za kolejną (po Anglii i Belgii) lokalizacją dla swojej fabryki. Polacy chcieli go przekonać, że to właśnie Warszawa jest odpowiednim miejscem. Rozmowy były długie i trudne, ale zakończyły się porozumieniem – dwa lata później w Warszawie ruszyła montownia samochodów Citroëna.

Montownia była jednak działaniem na małą skalę – na stole pojawiły się też poważniejsze propozycje. Polskie władze były zainteresowane zakupem licencji i produkcją samochodów we własnym zakresie. Oprócz tego omawiany był pakiet dodatkowych inwestycji – offset, jak by dzisiaj to nazwano. Oprócz Citroëna brane były też pod uwagę Fiat i Škoda. Ostatecznie wybrano jednak ofertę włoskiego koncernu, który oferował korzystniejsze warunki, był też preferowany przez polskich wojskowych.

André Citroën wrócił z rozbudowaną ofertą dla Polski w sierpniu 1934 r. Dokument, który trafił na biurko inż. Juliana Piaseckiego, ówczesnego wiceministra komunikacji, zakładał, że Citroën zobowiąże się „prowadzić cały interes fabrykacji i sprzedaży za własne pieniądze i na własne ryzyko, uruchomić fabrykę samochodów osobowych i wozów ciężarowych w miejscowości, którą rząd polski miał wskazać, i zatrudniać przy budowie fabryki siły wyłącznie krajowe”. Warunkiem była produkcja samochodu w 100 proc. z polskich części przy rocznej sprzedaży powyżej 4 tys. samochodów. Citroën zobowiązał się również utrzymywać na własny rachunek bogato zaopatrzone składy części zamiennych i stacje obsługi. Ponadto godził się, by przy każdej transakcji sprzedaży samochodu lub podwozia kupować skrypty dłużne Państwowego Funduszu Drogowego (płatne po pięciu latach) na kwotę 1100 zł. Oznaczało to, że pozostawiał zyski w Polsce, udzielając w ten sposób nisko oprocentowanego kredytu na budowę polskich dróg. Nie był to jednak altruizm ze strony Citroëna, lecz świadome tworzenie infrastruktury motoryzacyjnej.

Oferta ta nie mogła być jednak zrealizowana. Z jednej strony coraz bardziej niepewna sytuacja finansowa Citroëna budziła obawy strony polskiej, z drugiej Polaków obowiązywały ograniczenia wynikające z wcześniejszej umowy z Fiatem. Już po przejęciu marki przez Michelina i śmierci André Citroën znów stał się przedmiotem uwagi polskich władz – francuska pożyczka wojskowa zakładała zakupy sprzętu we francuskich przedsiębiorstwach. W ramach realizacji tej umowy zakupiono m.in. półgąsienicowe Citroëny-Kégresse dla polskiej armii.

Gmach Filharmonii Narodowej w Warszawie, gdzie podejmowano André Citroëna – przedwojenny budynek wyglądał inaczej niż dzisiejsza siedziba filharmonii (fot. Wikipedia)

Gmach Filharmonii Narodowej w Warszawie, gdzie podejmowano André Citroëna – przedwojenny budynek wyglądał inaczej niż dzisiejsza siedziba filharmonii (fot. Wikipedia)

André Citroën podczas wizyty w Warszawie, w otoczeniu ówczesnego naczelnego dyrektora warszawskiej fabryki Citroena, Edwarda Turnała, generała Tadeusza Piskora, hrabiego Karola Raczyńskiego (prezesa Automobilklubu Polski) oraz inż. Tadeusza Sokołowskiego (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)

André Citroën podczas wizyty w Warszawie, w otoczeniu ówczesnego naczelnego dyrektora warszawskiej fabryki Citroena, Edwarda Turnała, generała Tadeusza Piskora, hrabiego Karola Raczyńskiego (prezesa Automobilklubu Polski) oraz inż. Tadeusza Sokołowskiego (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)

André Citroën (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)

André Citroën (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.