Artysta wśród vanów

Innowacyjny i odważny wygląd rodzinnej wersji Citroëna Xsary był hołdem dla artystycznej awangardy. Nieprzypadkowo ten minivan otrzymał przydomek na cześć Pabla Picassa.

Model: Xsara Picasso

Data premiery: 1998 r.

Poprzednik: brak

Segment rynku: minivan C

Najważniejsza cecha: charakterystyczna bryła w kształcie jajka

W telewizyjnej reklamie roboty pracujące na taśmie produkcyjnej malowały tego małego minivana we wzory znane z obrazów Picassa. Na widok człowieka zamalowywały ten obraz, by zostawić tylko niewielki autograf hiszpańskiego malarza na błotniku… Zaprezentowany w 1998 r. na targach w Paryżu samochód miał być odpowiedzią Citroëna na rosnącą popularność minivanów. Samochód powstał na płycie podłogowej Xsary. Jak przystało na Citroëna, wyróżniał się wyglądem zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Charakterystyczna, jajowata sylwetka przysporzyła mu tyle samo zwolenników co przeciwników. W środku zadbano o najmniejsze nawet detale. Jednym z wyróżników Xsary Picasso były umieszczone centralnie zegary z cyfrowym prędkościomierzem pośrodku. Auto zapewniało komfortową podróż dla pięciu osób – z tyłu zamiast jednej kanapy zastosowano trzy identyczne, osobne fotele. Mimo kontrowersyjnej stylistyki Xsara Picasso swoim niezwykle praktycznym i komfortowym wnętrzem zyskała wielu fanów. Stała się zalążkiem dla całkowicie nowej gamy samochodów rodzinnych Citroëna. Pierwsza wersja cieszyła się niezwykłą popularnością i sprzedała się w blisko dwóch milionach egzemplarzy.

Charakterystyczna sylwetka Xsary Picasso budziła mieszane uczucia, ale niezwykle praktyczne wnętrze sprawiło, że samochód odniósł wielki sukces (fot. Citroën)

Charakterystyczna sylwetka Xsary Picasso budziła mieszane uczucia, ale niezwykle praktyczne wnętrze sprawiło, że samochód odniósł wielki sukces (fot. Citroën)

Jak przystało na Citroëna, wnętrze również było awangardowe – z centralnie umieszczonymi zegarami i lewarkiem zmiany biegów na środkowej konsoli (fot. Citroën)

Z tyłu podróżni mieli do dyspozycji trzy osobne fotele (fot. Citroën)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.