Wejście do świata luksusowych hybryd

W 2006 r. podczas salonu samochodowego w Paryżu Citroën zaprezentował model C-Métisse, czyli czteroosobowy hybrydowy samochód koncepcyjny. Obecnie hybrydy nie są niczym zaskakującym i praktycznie każdy producent ma w swojej gamie takie samochody, jednak trzeba pamiętać, że 13 lat temu tego typu napędy dopiero raczkowały.

Już z tego powodu C-Métisse wpisywał się w innowacyjne podejście marki Citroën. Auto zostało wyposażone w wysokoprężny silnik V6, który przekazywał moc na przednie koła. Konwencjonalna jednostka była wspomagana dwoma elektrycznymi silnikami o mocy 20 KM, a kierowca mógł wybierać, czy chce korzystać tylko z tradycyjnego napędu, tylko z elektrycznego czy też z obu. Tego typu rozwiązanie sprawiało, że przy niskich, miejskich prędkościach auto mogło pracować, wyłącznie korzystając z energii elektrycznej, a co za tym idzie, nie emitowało żadnych spalin i przyczyniało się do ochrony środowiska.

Francuscy projektanci nie oszczędzali swojej fantazji i stworzyli samochód, który z jednej strony jasno okazywał swój prestiżowy charakter, a z drugiej zachowywał aerodynamiczną formę, mającą optymalizować zużycie paliwa. Zastosowane tutaj cztery pojedyncze fotele wciąż nie są często spotykane, podobnie jak unoszące się do góry drzwi, zarówno przednie, jak i tylne. Samochód był wyposażony w praktycznie wszystkie systemy wspomagające, a biegi można było zmieniać łopatkami przy kierownicy, więc kierowca nie musiał odrywać od niej rąk.

Nawet dziś koncept o tak śmiałych liniach budziłby zachwyt… (fot. Citroën)

Nawet dziś koncept o tak śmiałych liniach budziłby zachwyt… (fot. Citroën)

Nawet dziś koncept o tak śmiałych liniach budziłby zachwyt… (fot. Citroën)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.