Kłopotliwy młodzieniec z Wersalu

Kolejne odświeżenie przepisów Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata (WRC) wniosło do tego cyklu nową szczyptę emocji. Regulamin techniczny zakładał zupełnie nowe samochody: zwiększenie mocy z 300 do 380 KM, większa dowolność w kwestiach aerodynamiki czy powrót do stosowania centralnego dyferencjału miały dodać pikanterii rywalizacji w mistrzostwach świata.

Czwarty samochód WRC z Wersalu powstał na bazie nowego Citroëna C3, a głównym kierowcą zespołu został Brytyjczyk Kris Meeke. W drugim samochodzie zmieniali się Stephane Lefebvre i Craig Breen. Od Rajdu Sardynii ograniczony program realizował Andreas Mikkelsen, a cztery rundy w trzecim C3 WRC zaliczył Khalid Al-Qassimi. Niestety, samochód borykał się od początku z problemami wieku dziecięcego, a kierowcy narzekali na trudne prowadzenie. Kris Meeke odniósł co prawda zwycięstwo w trzecim starcie nową rajdówką Citroëna, ale nie ukończył aż czterech z pierwszych siedmiu rajdów. Podobne problemy z prowadzeniem się auta zgłaszał Lefebvre, który również miał trudności z opanowaniem samochodu. C3 WRC czasem „uciekało” tyłem w środku zakrętu, a próba skontrowania zawsze kończyła się tak samo – uszkodzeniem auta lub kompletnym jego zdemolowaniem.

Jak trwoga, to… do Loeba. Citroën poprosił o pomoc w poprawieniu konstrukcji C3 swoją etatową legendę, co rozbudziło tylko ochotę Sebastiena na chwilowy powrót do rywalizacji w kolejnym sezonie. Niestety, Francuz nie miał łatwego zadania. Samochód dalej był nieco „krnąbrny”, a kolejny wypadek Krisa Meeke’a sprawił, że w środku sezonu zastąpił go Mads Østberg. Loeb zwyciężył w Rajdzie Katalonii, ale zespół po raz kolejny nie zmieścił się na podium w klasyfikacji producentów.

Jednocześnie Citroën przygotował również samochód do mistrzostw regionalnych – model C3 R5. Samochód jednak podobnie jak jego starszy brat nie ma nadal łatwego życia. W niezwykle konkurencyjnej stawce samochodów R5 jest nieco bardziej awaryjny i kłopotliwy od swoich rywali, ale Citroën się nie poddaje i ciągle usprawnia swoją rajdówkę. W sezonie 2019 Aleksiej Łukianiuk za kierowcą Citroëna C3 R5 zwyciężył w Rajdzie Polski.

Rok 2019 w WRC przyniósł trzęsienie ziemi. Do zespołu powrócił już sześciokrotny mistrz świata Sebastien Ogier, a drugi samochód poprowadził Fin Esapekka Lappi. Mimo dobrego początku (wygrana w Monte Carlo) i szeregu miejsc na podium Francuz zakończył sezon na trzeciej pozycji. W klasyfikacji konstruktorów zespół również zajął trzecią pozycję. Niejasność co do przyszłych przepisów w WRC oraz zaangażowanie PSA Group w dwa duże projekty w wyścigach długodystansowych (Peugeot) i Formule E (DS Automobiles) zmusiły markę do podjęcia decyzji o wycofaniu się z rajdowych mistrzostw świata po tym sezonie.

Citroëny C3 WRC wygrywały zarówno na szutrach, jak i na asfaltach (fot. Citroën)

Polscy kibice mogli zobaczyć C3 WRC podczas Rajdu Polski w 2017 r. Stéphane Lefebvre zajął wówczas piąte miejsce (fot. Citroën)

W tym sezonie Sébastien Ogier zaczął od wygranej w Monte Carlo (fot. Citroën)

Po odejściu z zespołu Ogiera Citroën podjął decyzję o zakończeniu zaangażowania w WRC (fot. Citroën)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.